09 marca 2014

twórczy zgiełk

Pytanie zawiera w sobie odpowiedź. Wystarczy zatrzymać się i wsłuchać w oddech, w siebie, w ciszę.

















...Tak się składa od jakiegoś czasu, że wiele rzeczy nie idzie po mojej myśli, wiele rzeczy, na które zupełnie nie mam wpływu, niestety one bezpośrednio wpływają na mnie... Do tego w tym samym czasie pojawiło się mnóstwo nowych "opcji", pomysłów, możliwości...
Jak - pośród tego zgiełku - wybrać najlepsze rozwiązanie? Skąd mieć pewność, że podjęte decyzje będą słuszne? Skąd w ogóle wiedzieć, które decyzje podjąć? Dlaczego w tak trudnym dla mnie czasie zamiast 1-2 rozwiązań, pojawiło się ich nagle aż tyle i teraz nie wiem, co wybrać? Jak pogodzić moje doświadczenia i spostrzeżenia z nieuchronnie nadciągającą "burzą"? Czy kto inny nie mógłby mnie odciążyć i podjąć decyzji za mnie? Jak to się stało, że cały ubiegły rok stoi pod znakiem zapytania? Jaką mam gwarancję, że jeśli teraz podejmę którąkolwiek z decyzji, nie skończy się tak samo? Czy przetrwam po raz kolejny taki zawód? Jak wpłynie to na moje relacje z ludźmi? Czy kiedykolwiek odważę się na kolejny krok w tym kierunku? Dlaczego to wszystko takie trudne? Czy nie lepiej zmienić kierunku, i podążyć w zupełnie inną stronę? Dlaczego - mimo tylu wyrzeczeń i poświęceń- zamiast być bliżej realizacji celu, jestem dalej? Czy mam jeszcze na to wszystko siły? Ile osób zawiodłam? Wśród ilu osób straciłam zaufanie, choć nie miałam na to żadnego wpływu?
A to dopiero początek całej listy pytań, które nieustannie bałaganią w mojej głowie... A odpowiedzi jakoś nie nadchodzą...

Tak tylko chciałam się podzielić, a właściwie chyba po prostu przelać to "na papier"...

________________________________ 
fragment maila 
ilustracja google


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

dziękuję

linkWithin

Related Posts with Thumbnails