22 marca 2011

ładniejszy scenariusz dnia

*









Butelka wina i świeca gwarantują ładne zakończenie dnia. Choćby nie wiem co było się wydarzyło wcześniej. Takową konkluzją pożegnaliśmy się dziś w szkole rodzenia, gdzie co jakiś czas podejmuję temat pielęgnacji związku mężczyzny i kobiety w kontekście zmian, jakie wnosi do rodziny maleństwo.
Grupa młodych małżeństw. Za każdym razem jest ciut inaczej. Inne mamy, inni tatusiowie, inne dzieci prawie gotowe do narodzin, jeno energia ta sama, delikatnie wibrująca, miękka, pełna czułości. W takim klimacie bliskość zyskuje wymiar magiczny i moim zadaniem jest wprowadzić element tę bliskość utrwalający na tyle, by stała się wsparciem na wielobarwną, pełną nieoczekiwanych wyzwań, nierzadko szarą, codzienność.

Co lubicie robić razem? Co sprawia, że lubicie swoje towarzystwo? W jaki sposób dbacie o siebie nawzajem?

Rzadko spędzamy czas razem, bo nie mamy czasu.

Lubimy razem gotować, jadać, czytać. Tomek masuje mi stopy. Uwielbiam to.

Oglądamy filmy, czasem idziemy na spacer, najczęściej odwiedzamy rodzinę.


Mężczyzna i kobieta - ciało i dusza związku. Niezależny żywy organizm, którego dynamika jest wypadkową i niezależności i zaangażowania obu stron dla siebie nawzajem. Warto zatrzymać się na pytaniu: co... jeśli?

Co stanie się z naszą bliskością, kiedy będzie nas troje, jeśli nie mamy czasu dla siebie teraz?

Co jeśli będziemy pamiętać o sobie?

Jeśli lubimy razem oglądać filmy to oglądajmy na całego pijąc wino albo gorącą czekoladę z chili (błogosławiony afrodyzjak), jedząc chipsy albo krewetki lub prażone migdały, tuląc się, głaskając i kochając, choćby na podłodze, poduszkach, cokolwiek wyobraźnia i fantazja podpowie dla naszej przyjemności, bo...

Tak jak na początku wszystkiego, co jest, było i jest słowo, tak i w każdej sytuacji rodzinnej pierwszy jest związek i o tym koniecznie trzeba pamiętać, szczególnie wtedy, kiedy już maluszek uśnie w łóżeczku, a pranie może zaczekać do jutra. Rodzice i teściowie też.

Co możemy zrobić dla siebie, tu i teraz?
Być!


post script_um

Dobre rady nie wystarczają, trzeba jeszcze motywacji, by je zastosować, solidnej motywacji.

Tomek, Daria.
Oboje są małżeństwem od kilkunastu lat. Pragną z całego serca urodzić maleństwo. Nie zachodzą w ciążę i ten aspekt krnąbrnego losu jest dlań dużym wyzwaniem. Zniecierpliwienie, złość, rozczarowanie, pretensje. Powiadają, że to jest powodem oddalenia.
Czy rzeczywiście niespełnione pragnienie jest powodem niesnasek? Czy może to niesnaski pokazują, że dzieje się jeszcze coś innego, co domaga się uważności, zatrzymania się, uznania. Czas płynie, wszystko wokół nas i w nas się zmienia, a oni w swym zapatrzeniu na cel, w Przyszłość, zapomnieli o sobie, o związku, że w są oboje razem w drodze. A droga i cel są tak samo ważne, ba, to droga wyczerpuje cel.

Kiedyś Einstein powiedział, że tylko głupcy oczekują zmiany robiąc ciągle to samo, więc jeśli chcemy przyciągnąć w swoim życiu Nowe, to trzeba zrobić coś innego niż zwykle w swej codzienności, bo drobna zmiana czyni dużą różnicę.
Przyglądam się od kilku lat innej parze oczekującej na dziecko. Oboje przede wszystkim żyją swoim życiem, dzielą się nim tak jak potrafią. Bywa różnie, kwadratowo i podłużnie. Zmieniają się i wprowadzają w swoje życie różne zmiany, wspierają się, dojrzewają do bycia razem, dojrzewają jako kobieta i mężczyzna, jako związek i jako rodzice. Dbają o swoje Tu i Teraz, o siebie.

Paweł, Sylwia.
Chłopiec ma 3 miesiące, a oni szukają wspólnego celu na Przyszłość. Ona ma wątpliwości. Nie ufa. Mają rozbieżne podejście. On jest skupiony na tym co robi, wierzy w strategię budowania powoli, krok za krokiem. Ona czuje się niepewnie, potrzebuje pewnej Przyszłości. On ufa sobie, a ona nie ufa jemu. Kłótnie i ciche dni.

- Przyszliśmy tutaj, żeby ustalić cel.
- No dobrze. Jaki chcecie zbudować cel?
- Kochamy się. Kochamy naszego syna. Nie potrafimy ustalić wspólnego celu.
- No dobrze. A jak wygląda wasz wspólny czas we dwoje?
- Nie potrafimy spędzać czasu we dwoje bez kłótni, dlatego jesteśmy tutaj?
- Ok, a zatem co jeszcze lubicie razem robić?
- Nie robimy razem nic, bo się kłócimy. Kiedyś jadaliśmy razem, graliśmy w karty, teraz nie mamy na to czasu.
- Ok. Czy jeszcze lubicie swoje towarzystwo?

Bert Hellinger pisze:

Dla związku ważne jest, że ma pierwszeństwo przed byciem rodzicami, bowiem bycie rodzicami jest kontynuacją związku. Jeśli jakaś para ma trudności i prosi mnie o radę, wtedy często pytam: "Co ma dla was pierwszeństwo: bycie rodzicami, czy bycie parą?". Albowiem jeśli para ma dzieci, często bycie rodzicami zabiera całą energię i dla pary niewiele wówczas pozostaje. Miłość rodziców do dzieci karmi się miłością pary, jest jej kontynuacją. Jeśli więc relacja pary znów może zająć pierwsze miejsce, wtedy udaje się też lepiej bycie rodzicami. A przede wszystkim: dzieci, które widzą, że ich rodzice się kochają, czują się bardzo szczęśliwe.

_______________________________________

Miłość Ducha. Czym jest i jak osiąga spełnienie?_B.Hellinger
foto z Google

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

dziękuję

linkWithin

Related Posts with Thumbnails