26 marca 2011

konstelacje rodzinne wg Hellingera


*

Jaka jest tajemnica szczęścia?
Szczęście nie jest czymś ulotnym, co przychodzi i odchodzi, istnieje szczęście, które także przy nas pozostaje.





















Metoda ustawień rodzinnych przeznaczona jest dla osób mających problemy w rodzinie. Pomaga skutecznie doprowadzić do ich rozwiązania, choć często jawią się one jako nierozwiązywalne. Ustawienie w bardzo konkretny sposób przywraca porządek w systemie rodzinnym, w sytuacjach konfliktowych lub kryzysowych.
Bert Hellinger, twórca metody konstelacji rodzinnych, odkrył, że to, co dzieje się w rodzinie ma kluczowy wpływ na jednostkę i decyduje o jej zdrowiu i powodzeniu w życiu. Dotyczy to zarówno rodziny pochodzenia (rodzice, rodzeństwo, dzieci), jak i rodziny aktualnej (mąż, żona,  dzieci).
Czy chcemy tego, czy nie, czy wiemy o tym, czy też nie, jesteśmy częścią całości, należymy do systemu, jesteśmy połączeni z naszymi krewnymi żyjącymi, nawet pomimo dzielących nas geograficznych odległości, a także, mimo iż nie widujemy się z nimi często (a czasem wcale). Jesteśmy połączeni także ze zmarłymi członkami rodziny, nawet z tymi, których nie poznaliśmy, bo należą do odległych generacji.
Metoda Berta Hellingera zakłada, że każdy członek rodziny, żywy czy umarły ma takie samo prawo do przynależności do systemu. Rodzina jawi się tutaj jako żywy organizm, pole energetyczne, rządzące się własnymi prawami, w którym każda należąca do niej osoba posiada swe miejsce. Można by powiedzieć, że rodzina jest swego rodzaju klanem, obdarzonym własną duszą. Dusza ta jest niejako strażnikiem moralnego porządku w każdej rodzinie. Dąży ona do wyrównania krzywd moralnych (jeśli takowe miały miejsce) w obrębie systemu, a także w stosunku do osób spoza niego. I dąży do tego wytrwale, przez pokolenia.
Dzieci są członkami rodziny, które całkowicie, poza swoją wiedzą i poza intencją przejmują wszystkie energie systemu. Nowi przybysze, czyli właśnie dzieci przejmują na siebie niesprawiedliwości i winy. Są wtedy uwikłane w los swych przodków, to znaczy, przyjmują ich postawy i losy, żyjąc niejako nie swoim życiem. W ten sposób próbują wyrównać „moralne krzywdy”, które miały miejsce w systemie.
Cóż może być taką „moralną krzywdą” dla duszy rodziny? Przedwczesna śmierć jednego z jej członków (tuż po urodzeniu, w czasie porodu, na wojnie, w wypadku, w wyniku aborcji), wykluczenie członka z systemu rodzinnego (odrzucenie, zapomnienie, zemsta, milczenie), trudny los jednego z członków rodziny (kalectwo, choroba psychiczna, wczesne wdowieństwo, bieda), zło spowodowane przez członka rodziny (gwałt, morderstwo, niesprawiedliwy spadek). W ustawieniu uwalniają się napięcia, gdy zostanie odkryte i nazwane podobieństwo i związek. Odkryte podobieństwa zdejmują z ustawiającego konieczność odpłacenia za cudze krzywdy, tym samym uwalniają z uwikłań do życia we własny, niepowtarzalny sposób.
Wiele pytań typu: „dlaczego znów mnie to spotyka” znajduje tu swoją odpowiedź. Przejęte poczucia winy, uczucia i losy („przez całe życie towarzyszy mi tęsknota”, „pieniądze nie trzymają się mnie”, „kobiety w mojej rodzinie często chorują na raka”) są związane z naszą głęboką, choć najczęściej – nieuświadomioną miłością do naszej rodziny. Ustawienia pokazują te energetyczne, podświadome powiązania, dając możliwość załatwienia wielu spraw, które do tej pory uważaliśmy za stracone.
Uczestnictwo w warsztatach ustawień konstelacji rodzinnych w roli obserwatora nawet wówczas, gdy nie posiadamy żadnych trudności i problemów stanowi niezwykłe źródło rozwoju wewnętrznego. Uczestnicy ustawień zyskują wgląd w niezwykłe doświadczenia życiowe. Stający w miejsce obcej osoby reprezentant spotyka się z przeżyciami, których być może nigdy by nie doświadczył. Uczestnictwo w rolach innych ludzi prowadzi również we własne wnętrze i przekazuje empatyczne zrozumienie innych ludzi i ich losów.
ZASADA PRZYNALEŻNOŚCI
Każdy z nas należy do rodziny. Każdy z nas ma w niej swoje miejsce. Jesteśmy energetycznie i emocjonalnie powiązani z ojcem, matką, rodzeństwem, dziadkami, dziećmi poprzez fakt biologiczny, a także z tymi członkami rodziny, o których istnieniu często możemy nic nie wiedzieć. Każdy z członków rodziny przynależy do niej i dzieli jej los, jaki by nie był.
Wykluczenie z rodziny, lub wczesna śmierć któregokolwiek przodka powoduje zaburzenia w polu energetycznym obecnej rodziny. Zwykle ktoś, na nieświadomym poziomie i w nieskuteczny sposób będzie starał się ten los powtórzyć.Te zapomniane osoby wymagają uznania i uhonorowania swojego losu i miejsca w rodzinie. Zakłócenie porządku może nastąpić poprzez pominięcie jakiejś osoby, która należy do systemu rodzinnego, jak np. wydziedziczenie, porzucenie dziecka, dzieci wcześnie zmarłe, aborcje czy adopcje.
Z pracy Hellingera wynika, że dzieci adoptowane zawsze będą tworzyły bliską więź ze swoimi rodzicami biologicznymi i z nimi tworzą pole energetyczne rodziny. I w takim rozumieniu nikt i nic nie zastąpi im biologicznej rodziny. Podczas ustawiania konstelacji ujawniają się te osoby, które zostały zapomniane, czy świadomie odrzucone, zostają uhonorowane i odzyskują należne im w rodzinie miejsce.
ZASADA PORZĄDKU I STARSZEŃSTWA
System rodzinny tworzy naturalny porządek starszeństwa w rodzinie. Rodzice stoją zawsze przed dziećmi, a te z kolei podlegają porządkowi starszeństwa. Jeśli porządek ten zostanie zakłócony, a tak się często dzieje, kiedy np. umiera dziecko i rodzice przelewają całą miłość na następne, zapominając o zmarłym, kiedy syn przejmuje rolę słabego ojca, lub córka rolę matki, lub gdy młodsze rodzeństwo stawia się nad starszym, wtedy relacje rodzinne nie dają nam bezpieczeństwa i miłości. Często przenosimy te „zaburzenia” na swoje rodziny, które tworzymy, na relacje w pracy, lub relacje, jakie tworzymy z innymi ludźmi. Podczas pracy z konstelacjami stopniowo naturalny porządek przepływu miłości w rodzinie zostaje przywrócony.
ZASADA RÓWNOWAGI DAWANIA I BRANIA CZYLI SPRAWIEDLIWEJ WYMIANY.
Tylko równowaga w dawaniu i braniu w związku zapewnia jego powodzenie. Głęboko w psychice tkwi potrzeba wyrównania. Jeśli ktoś coś otrzymuje ma potrzebę wyrównania i też daje. Rodzinna więź powstaje dzięki temu, że każdy daje i bierze. Każdemu można dać tylko tyle ile on jest w stanie wziąć. Kiedy zdarza się, że ktoś dostaje więcej, najczęściej nie może sobie z tym poradzić i aby zachować osobistą integrację, z systemu odchodzi. To samo może dotyczyć osoby, która chce dać, a ta drugie nie umie, nie chce, bądź nie może wziąć. Wzbranianie się przez przyjmowaniem, może oznaczać, że podświadomie osoba ta chce przejąć pozycję osoby silniejszej, niezależnej i samodzielnej.
Bert Hellinger mówi „w związku zawsze daj trochę więcej dobrego i oddaj trochę mniej złego”. Wtedy twój związek będzie miał szansę rozwoju i większe poczucie szczęścia partnerów. Szacunek wobec dającego i autentyczna wdzięczność otrzymującego jest podstawą szczęśliwej rodziny. W rodzinie kierunek dawania łączy się ze starszeństwem. W kochającej i szanującej się rodzinie, w naturalny sposób, starsze rodzeństwo zawsze daje trochę więcej młodszemu.
METODA PRACY:
Osoba, która poszukuje sposobu na zmianę sytuacji życiowej wybiera spośród uczestników warsztatu przedstawicieli swojego systemu rodzinnego (reprezentantów) i ustawia te osoby w przestrzeni, kierując się przy tym swoim „wewnętrznym obrazem rodziny”. Prowadzący próbuje odkryć nieświadomą dynamikę i doprowadzić do korzystnego rozwiązania. Praca prowadzącego oraz uczestników ustawienia zmierza do tego, aby wykluczeni członkowie systemu mogli przynależeć, pozbawieni szacunku i godności – otrzymać je, a zaburzone więzi mogły być na nowo uznane.
WIEDZĄCE POLE
Ustawienia rodziny wykorzystują coś zupełnie nowego, co dotychczas nie było świadomie zauważone w żadnym kierunku terapeutycznym. Jest to fenomen, zjawisko, które po raz pierwszy zostało określone jako „wiedzące pole” przez Albrechta Mahra. Bez zrozumienia tego fenomenu nie można zrozumieć i pojąć pracy z ustawieniami rodziny.
„Wiedzące pole” znaczy tyle, że reprezentanci otrzymują dostęp do wiedzy osób, których miejsca zajęli. Jako te osoby odbierają uczucia i relacje ustawianej rodziny. Reprezentanci nawiązują kontakt z głębszą warstwą lub prawdą związków w obcym systemie – zjawisko dotychczas niewyjaśnione.
Osoba, która ustawia zawsze słucha z ogromną uwagą tego, co przekazują reprezentanci. Bardzo rzadko zdarzało się, że odrzuciła przekazywane informacje jako nietrafione. Raczej jest zaskoczona prawdziwością słyszanych wypowiedzi, nawet jeżeli są sprzeczne z powierzchownymi zachowaniami w jej rodzinie. Choć brzmi to niewiarygodnie, w ustawieniach rodzin całkowicie obcy ludzie stają się kanałem prawdy o danym systemie.
Proszę sobie wyobrazić, że jesteś w grupie, aby ustawić swoją rodzinę. Dotychczas nieznany ci uczestnik ustawia jako pierwszy, wybiera cię jako reprezentanta i wskazuje ci miejsce. Gdy stają również inni członkowie rodziny, ty wczuwasz się w swoje miejsce i nagle zaczynają ci drżeć nogi. Odczuwasz sympatię do siostry stojącej naprzeciw i niechęć do brata stojącego z boku. Zapomniana i wykluczona z rodziny ciocia zostanie ustawiona naprzeciw ciebie. Nagle w oczach pojawiają ci się łzy i czujesz niesamowitą miłość do tej nieznanej ci osoby. To brzmi niesamowicie i jest tak niezwykłe, iż najpierw pojawia się sceptycyzm. Na zdrowy rozum trudno się z tym zgodzić, wątpliwości wydają się uzasadnione. Naturalnie, również wątpiący widzi, że reprezentanci reagują i że pojawiają się gwałtowne uczucia.
Ustawienia są dla większości ludzi sprzeczne z dotychczasowym obrazem świata. Interesujące, że laikom jest zwykle łatwiej zaakceptować zjawisko ustawień. Trudniej przychodzi to specjalistom z dziedziny psychologii, którzy dotychczas nie spotkali się z tym fenomenem. Cały bagaż wiedzy przeszkadza im bez uprzedzeń obserwować nowe zjawisko.


SIŁA
 
      Spotykając innych ludzi, natychmiast czujemy, czy mają siłę i ile jej mają. Człowiek, który kocha rodziców, ma więcej siły niż ktoś, kto odrzuca jednego rodzica lub nawet oboje rodziców. Mężczyźni i kobiety, którzy mają dzieci i troszczą się o nie z miłością, mają więcej siły niż mężczyźni i kobiety, którzy są bezdzietni. Również małżonkowie mają z reguły więcej siły i większy ciężar niż osoby samotne. Najwyraźniej zatem ludzie powiązani z innymi mają więcej siły niż ci, którzy zamykają się na innych - niezależnie od tego, z jakiego powodu tak czynią.
      Ludzie, z którymi jesteśmy związani miłością miłującą, szanującą, obdarowującą i przyjmującą, dają nam pełnię i ciężar. Im większe jest grono ludzi, z którymi jesteśmy związani w taki sposób, tym większy będzie nasz ciężar duchowy i tym większa będzie siła, którą mamy i którą promieniujemy.
      Z tego, co powiedziałem, wynika, że możemy swoją siłę wzmóc i pomnożyć. Po pierwsze, zwracając się do członków swojej rodziny, którzy przyszli przed nami, biorąc z miłością i szacunkiem to, co od nich do nas płynie, i dając im miejsce w swoim sercu. Odnosi się to przede wszystkim do naszych rodziców.
      Czasami rodzice są nam obcy, ponieważ doszło do wczesnego rozstania (np. jedno z rodziców zmarło, rodzice się rozeszli) albo jako małe dziecko chcieliśmy się do nich zbliżyć, jednak ruch miłości został przerwany lub uniemożliwiony przez niesprzyjające okoliczności (np. byliśmy długo chorzy lub chore było jedno z rodziców). Dla dziecka takie rozstanie jest do tego topnia bolesne, że swój ból potrafi wyrazić jedynie odrzuceniem, rozpaczą i złością. Cokolwiek rodzice robią potem, żeby pomóc dziecku, nie dociera to do niego. Zarówno rodzice, jak i dziecko cierpią z tego powodu i tracą w ten sposób siłę.
      Rozwiązanie polega na tym, że dziecko wraca do czasu przed rozstaniem. Wraca niejako do swojej pierwszej miłości. Gdy zrozumie, że wyobcowanie wynika z niezaspokojonej tęsknoty i potrzeby, wtedy z pierwotną miłością raz jeszcze może podjąć ruch miłości ku rodzicom, aż w końcu ten ruch dotrze do celu. To udaje się łatwiej, kiedy przyjęcie rodziców sięga początków życia; kiedy dziecko mówi wewnętrznie swoim rodzicom: „Biorę od was życie tak, jak wy otrzymaliście je od swoich rodziców i od wszystkich przodków przed wami, ze wszystkim, co ze sobą niesie, z możliwościami i ograniczeniami, z radością i cierpieniem, z zadaniami, korzyściami i nieuniknioną ceną. Wy jesteście dla mnie jedynymi możliwymi i jedynymi właściwymi rodzicami. Biorę was jako moich rodziców takimi, jacy jesteście, jako jedynych i najlepszych dla mnie". W tym momencie cała siła rodziców może spłynąć na dziecko. Dziecko dzięki rodzicom czuje się bogate i spełnione, a oni dzięki niemu też czują się bogaci i spełnieni.
      Oczywiście, rodzice popełniają błędy. Są jak wszyscy ludzie ograniczeni w swoich możliwościach przez swoje pochodzenie i przez swoją historię, przede wszystkim zaś przez swoją osobistą winę. Czy to właśnie - choć może brzmi to dziwnie - nie czyni ich większymi? Niedoskonali rodzice przekazują swoim dzieciom rzeczywistość życia. Nie ułatwiają im życia, ale za to lepiej je do niego przygotowują. Kto zatem zgodzi się na rodziców takich, jacy są, kto ich szanuje takimi, jacy są, kto weźmie ich także z tym, czym go obarczyli i czego od niego wymagają, ten zyskuje całą siłę, możliwą dla niego do osiągnięcia.
      Ludzie zyskują siłę także dzięki losowi, wykonanym zadaniom i zaznanemu cierpieniu, ponadto dzięki ludziom, z którymi byli i są związani, którzy im - niczym niewidzialny krąg wokół nich - dają ciężar, siłę i format. Na przykład ocaleni z holocaustu wydają się otoczeni przez zmarłych, z którymi są związani losem, jak gdyby zmarli byli z nimi jak niema siła. I dlatego się wydaje, że ocaleni, żyjąc, przynależą do zmarłych, jak gdyby przypominali tych zmarłych i jak gdyby przypominali nam o innej, potężniejszej, mrocznej rzeczywistości. Podobnie jest z ocalonymi wojownikami. Również oni są związani z wieloma zmarłymi, otoczeni przez zmarłych towarzyszy broni i zmarłych wrogów.
      Siłę zyskujemy też dzięki tym, których wspieramy, którym dzięki swojemu działaniu umożliwiamy życie oraz trwanie. Odnosi się to nie tylko do tych, którzy bezpośrednio są w służbie życia, na przykład lekarzy, lecz także do wszystkich, którzy coś robią dla innych, niezależnie od tego, w jakiej dziedzinie. Należą do tej grupy przede wszystkim ci, którzy mają wpływ na życie wielu ludzi, na przykład politycy, pracodawcy, dowódcy, i w tym kontekście również ludzie bogaci, jeśli ich bogactwo służy innym. Także wszelka przedsiębiorczość daje tym, którzy się nią zajmują, osobisty ciężar, szczególne promieniowanie i siłę.
      W psychoterapii ma znaczenie to, czy terapeuta poświęca uwagę pojedynczemu człowiekowi, czy ma na oku ludzi, z którymi ten pojedynczy człowiek jest związany.
      Kiedy klient zajmuje się tylko sobą, całą swoją wewnętrzną dychodynamiką, ma z reguły mniej gify chyba że chodzi o osobistą traumę. Kiedy jednak ma na oku tych, którzy do niego należą, zyskuje siłę, a terapeuta może lepiej i skuteczniej z nim pracować. Jeśli klient jest na przykład zagrożony samobójstwem i mówi o tym tylko w odniesieniu do swoich uczuć, to jest słaby, a terapeuta niewiele może dla niego zrobić. Jeśli klient ma na względzie członków swojej rodziny i opowiada na przykład, że matka jego matki zmarła w połogu, wtedy jego problem jawi się w innym kontekście. Można teraz zobaczyć klienta razem z jego matką i babką. On i jego problem zyskują dzięki temu na ciężarze i na sile.
      Również terapeuta zyskuje siłę, gdy ma zawsze na oku i klienta, i jego rodzinę i daje im wszystkim miejsce w swoim sercu, przede wszystkim tym, którzy w tej rodzinie zostali wykluczeni, oczernieni lub zapomniani. Oni dołączają niejako do ludzi z rodziny terapeuty, dających mu siłę, i do tych, którzy do niego należą, ponieważ on zajął się nimi wcześniej w szczególny sposób. Z tą siłą i z tym ciężarem terapeuta może ingerować w system klienta bez uzurpacji i znaleźć rozwiązanie, które zarówno klientowi, jak i członkom jego rodziny wskaże drogę wyjścia z ich uwikłań oraz nowe możliwości spełnionego życia.


Jaka jest tajemnica szczęścia?
Szczęście nie jest czymś ulotnym, co przychodzi i odchodzi, istnieje szczęście, które także przy nas pozostaje.
Trwałe szczęście ma również związek z naszymi korzeniami. Często nierozwiązane problemy z przeszłości przeszkadzają w osiągnięciu szczęścia. Za pomocą sprawdzonej metody ustawień rodzinnych Bert Hellinger wyjaśnia, jak przez rozwiązanie rodzinnych uwikłań udają się także relacje - między mężczyzną i kobietą, ale także między rodzicami i dziećmi. W wielu poruszających przykładach Hellinger pokazuje, jak znaleźć szczęście, które przy nas pozostaje - ponieważ z nami czuje się dobrze.


„Gdy spotykają się mężczyzna i kobieta, mężczyzna zauważa, że mu czegoś brakuje, a kobieta zauważa, że jej też czegoś brakuje. Czymże jest w końcu mężczyzna bez kobiety, i czymże jest kobieta bez mężczyzny? Mężczyzna istnieje dzięki odniesieniu do kobiety, a kobieta dzięki odniesieniu do mężczyzny. Gdy się wiążą, każde dostaje to, czego mu brakuje. Mężczyzna dostaje kobietę, a kobieta dostaje mężczyznę. Od mężczyzny przyznanie się, że brakuje mu kobiety, i od kobiety przyznanie, że brakuje jej mężczyzny, wymaga pokory. To nie przychodzi łatwo. Każdy uznaje przy tym swoje ograniczenia.
Niektórzy próbują się od tego wymigać, na przykład przez to, że mężczyzna rozwija w sobie to, co kobiece, a kobieta próbuje rozwinąć w sobie to, co męskie. Ponieważ wtedy mężczyzna już nie potrzebuje kobiety, a kobieta nie potrzebuje już mężczyzny. Wtedy mogą być jedni bez drugich. Związek pary udaje się, gdy oboje, mężczyzna i kobieta, przyznają, że im drugiego brakuje, że potrzebują drugiego dla swojego dopełnienia. Jeśli nawzajem podarują sobie to, czego drugiemu brakuje, wtedy stają się cali i pełni.
Miłość kobiety i mężczyzny znajduje swoje spełnienie w akcie seksualnym. Seksualne spełnienie jest tym, do czego zmierza związek pary. Jest to najgłębsze spełnienie życia i przewyższa każdy inny akt, w tym także duchowe spełnienie. Dzięki niemu jesteśmy w zgodzie z tym, co istotne na świecie. Albowiem cóż bardziej nakłada na nas obowiązki wobec istoty życia i dzięki czemu bardziej rośniemy niż ten akt i jego skutki? Coś jeszcze jest związane z tym aktem. Dzięki aktowi seksualnemu powstaje więź. Po nim para już nie może się rozłączyć. Dlatego nie można sobie z nim poczynać, jak gdyby było to coś dowolnego. Ma on daleko idące skutki.
Co oznacza więź i jak głęboko sięga, możemy zobaczyć po bólu i uczuciu winy i zawodu, które para doznaje przy rozstaniu. Nie mogą się rozstać bez poczucia i uznania tej więzi.
Jaki ma to wpływ na późniejsze związki, można odczytać z faktu, że dziecko z drugiego związku reprezentuje partnera z pierwszego związku. Ma ono uczucia tego partnera i wyraża je wobec rodziców. Nie można zatem igrać z wcześniejszymi związkami. One działają dalej. Możemy również obserwować takie zjawisko: Gdy jakaś para się rozstaje i wiąże się z innymi partnerami i znów się rozstaje, wtedy przy drugim rozstaniu ból i uczucie winy są mniejsze niż przy pierwszym rozstaniu. Przy trzecim rozstaniu ból i uczucie winy są jeszcze mniejsze, a po pewnym czasie nie odgrywają już żadnej roli. Z reguły partnerzy w późniejszych związkach nie mają odwagi, żeby wziąć nowego partnera w równie głęboki sposób jak pierwszego.
Rozwiązaniem dla nich jest okazanie przy rozstaniu szacunku i miłości wobec wcześniejszego partnera. To nie zawsze udaje się obu partnerom jednocześnie. Wtedy dla obojga pozostaje coś bolesnego."

Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy,
w stosunkowo krótkim czasie ludzie w wielu krajach mogli doświadczyć, dokąd prowadzą nas ustawienia rodzinne. Prowadzą nas w naszych związkach do szczęścia, które trwa. W tej książce zebrałem to, co ustawienia rodzinne ujawniają na temat tego szczęścia. Opisuję przede wszystkim to, co wyszło na jaw na temat życia i miłości. Jakie szczęście pozostaje z nami, w naszych związkach i w naszym życiu? Szczęście, które się u nas dobrze czuje, ponieważ jest szanowane i chętnie dzielone. Jak dzielimy się szczęściem? Kiedy jesteśmy życzliwi wobec innych ludzi i życzymy im wszystkiego dobrego pod każdym względem. Wtedy nasze szczęście się cieszy. Czuje się u nas dobrze i chce być dla nas naprawdę dobre - trwale dobre. Wprawia nas w ruch miłości. Jakie pozostaje w tym ruchu? - Szczęśliwe.
Wasz Bert Hellinger


 _________________________________________
fragmenty z książek - Berta Hellingera
 Odchodzimy spełnieni
Miłość szczęśliwa

ilustracja google


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

dziękuję

linkWithin

Related Posts with Thumbnails