28 czerwca 2010

co w nas siedzi?

*








*
Zazdrość, złość, radość, smutek, ... wszystkie emocje, jakich doświadczamy, są dobre, bo mówią nam, co w nas siedzi. To, co w nas siedzi, bierze się z tego, co nas spotkało, czego doświadczyliśmy, co zostało z Przeszłości. Dlaczego się pojawiają? Bo coś, sytuacja, zdarzenie, spotkanie, słowo, gest, w chwili teraźniejszej je uaktywniło, bo chcą być doświadczone jeszcze raz, przeżyte do końca.
Emocje są ludzkie, i te, które dodają nam skrzydeł i te, które nas 'dołują'. Kiedy jesteśmy dziećmi potrafimy w pełni przeżywać pozytywne emocje, negatywne są dla dziecka za ciężkie, i wobec nieumiejętności komunikacji, jak jest im z nimi niewygodnie (płacz, złość są oceniane negatywnie) i braku zrozumienia ze strony rodziców, ba, wobec reakcji negacji ze strony rodziców, dezaprobaty, dziecko skrywa je w sobie, i posypuje poczuciem winy, jakie rodzice w perfekcyjny sposób wzbudzają w dziecku.

Każdy dorosły ma swoją historię, a niektórzy z nas mają swoją historie złożone z wielu warstw:
nie tylko braku zrozumienia, poczucia odrzucenia, dezaprobaty, ale i bezradności, bezsilności, poczucia winy wobec sytuacji przemocy fizycznej, przemocy psychicznej, seksualnego wykorzystania, czy skutków alkoholizmu jednego lub obojga rodziców.

I ja się pytam - no i co z tego?
Ja jako dorosła kobieta pytam dorosłą kobietę - no i co z tego?

Nie zamierzam umniejszać wagi takich doświadczeń, ani dyskredytować przeświadczenia, że takiego rodzaju doświadczenia wywierają decydujący wpływ na rozwój młodego człowieka, na jego stan psychofizyczny w wieku nastolatka, na charakter jego relacji z innymi ludźmi także w wieku dorosłym. Jednak skoro jesteśmy tu i teraz i jesteśmy świadomi tego, że to, co się wydarzyło kiedyś, należy do już do przeszłości, oraz tego, co mamy do dyspozycji Teraz, co jest sprawą życia w teraźniejszości, to jesteśmy też świadomi, że mamy wybór:
dojrzały człowiek świadomy swojego życia i tego, na co ma wpływ i czego chce, wybiera pomiędzy tym, co już było i minęło na zawsze, a tylko przykleiło się do pamięci, a tym, co ma w tej chwili i czego może pragnąć dla siebie w przyszłości.

Dawno, dawno temu usłyszałam:
powiedz Dorotko, jak myślisz, co się dzieje, kiedy zrobisz kupę, odwrócisz się i zaczniesz w niej grzebać?
Zwykle zamykamy klapę i spłukujemy, a Ty trzymasz się starych rzeczy kurczowo... czas je pożegnać, bo szkoda Twojego życia. Pamiętaj, życie to dar dla Ciebie, wyzwanie, Twoja droga, i wszystko jest po coś...

Przyszedł dzień i zrozumiałam. Zapytałam dziewczynę z lustra:

czy wyzwolisz swoją indywidualność, czy nadal będziesz grać główną rolę w mrocznej opowiesci z dzieciństwa? Czy kazirodztwo, emocjonalny ból odrzucenia, bezradności, pamięć bólu fizycznego nadal będziesz wplatać w teraźniejszość i grać rolę ofiary? Czy naprawdę godzisz się na dozgonne upośledzenie? Jak długo będziesz zrzucać odpowiedzialność za jakość swojego życia na przeszłość, asekurować się wymówkami, że to ICH wina?
A może coś z tym zechcesz zrobić, żeby zmienić swoje życie, żeby uwolnić się od przeszłości, od tego ogona, który nie pozwala być Tobie wolną, szczęśliwą, piękną kobietą w bezwarunkowo zbudowanym związku opierającym się na zaufaniu i miłości? Masz jedno życie, wolną wolę, miłość rodziny, przyjaciół, moc decydowania, więc uznaj swoja przeszłość, że miała miejsce, zdarzyła się, i tego nie zmienisz, przeżyj swój ból, wypłacz go do końca, i weź się w garść i weź swoje życie dorosłej, niezależnej kobiety w swoje ręce, bo masz wpływ na to, co robisz dziś dla swojej Przyszłości.
To się nazywa dojrzałość, odpowiedzialność za siebie, za swój związek, za swoją rodzinę, oraz za swoje emocje.

Nasze doświadczenie to nie jest to, co się wydarzyło w naszym życiu, ale to, co z tym, co się wydarzyło, zrobiliśmy. Pan Huxley to był bardzo mądry i spostrzegawczy człowiek.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

dziękuję

linkWithin

Related Posts with Thumbnails