30 października 2014

Dolina Miłości

*












Wieczór. Mam ogromną potrzebę zatrzymać słowami teraz i tutaj jako kolejny Początek. Symbolicznie zaznaczona przez rozsypujące się liście decyzja, która uskrzydla duszę uwalniając umysł i ciało od kilku dni mocno i łagodnie. Przyglądam się zbiegom okoliczności, które kolejno, od ośmiu lat, jak w domino, określają bieg rzeczy składających się na 'życie moje'. Jestem jego Twórcą i Mistrzem w każdej chwili. Podążając za duszą znalazłam się dzisiaj nieoczekiwanie w Dolinie Miłości. To nie tylko wędrówka wśród drzew, szelest suchych liści pod stopami, ciepło promieni słońca, szum wody. To również spotkanie ze sobą, ze swoim rozproszeniem, emocjami, ciszą, życzliwością, niepokojem, gonitwą myśli, radością bycia w chwili, która JEST. Z miłością dla istnienia, którym jestem. Ja jestem.
Z tęsknoty duszy... Drogi i bezdroża coraz bardziej ukochane, kiedy celem podróży jest podróż.

____________________
foto by DL

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

dziękuję

linkWithin

Related Posts with Thumbnails