10 października 2010

mam siebie w dwóch dłoniach

*













On:
Szukam siebie


Hmmm...

... mężczyzna dojrzały, przystojny, doświadczony zawodowo, niezależny finansowo. Silny, i odważny, bo podjąłeś decyzję o samodzielnej działalności gospodarczej, bo zbudowałeś wraz z kobietą, która kochasz, mamę Waszego dziecka, dom, bo pokochałeś i zdecydowałeś się na drugi związek. Jesteś już 13letnim ojcem dla swojego syna i nieco młodszej córki, utrzymujesz kontakt i spędzasz z nimi tyle czasu, ile go otrzymujesz do wspólnego bycia ze sobą.
W roli męża, ojca, głowy drugiej rodziny radzisz sobie doskonale, i to są fakty, które mocno zakorzeniają Cię w teraźniejszości.
Dostrzegaj i doceniaj to, co wypełnia Twoja codzienność dziś, w ten sposób otworzysz drzwi dla marzeń, tego, co pragniesz, by zdarzyło się jutro.
Powiadasz, że szukasz siebie. Nie szukaj daleko, bo to, czego szukasz, masz bliziutko. Spójrz na swoja ukochaną kobietę z czułością i przytul bez słów, spójrz na śpiące maleństwo, zadzwoń do syna i pogadaj po męsku i z troską ojca zarazem, zapytaj córkę, jak minął dzień nie oczekując niezwykłych wynurzeń. Raz w tygodniu zaproś żonę na kolację, którą przygotujesz samodzielnie (wierz mi, że pop corn, czerwone wino i świecie też są ok:)) i porozmawiajcie tak, jak lubicie, i o swoich marzeniach, o swoich uczuciach, o swoich lękach, o swoich radościach. Jest to, co jest. Codzienność spleciona z tego, co jest, i z marzeń. Po prostu, jest to, co chcesz i to, co przynosi figlarny los.
W jednej dłoni masz to, co już masz, co się właśnie dzieje, zaś w drugiej swoje marzenia.

Uśmiechnij się. Wygląda na to, że nie ma powodu szukać tego, co już masz. Otwórz oczy. Jest dobrze!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

dziękuję

linkWithin

Related Posts with Thumbnails