11 listopada 2011

po obu stronach cienia

*


















Naszym największym lękiem nie jest to, że jesteśmy nieodpowiedni. Naszym lękiem jest to, że jesteśmy silni ponad miarę. To nasze światło, a nie nasza ciemność nas przeraża. Pytamy siebie: „Kimże jestem, aby być błyskotliwym, wspaniałym, utalentowanym, sławnym?” Właściwie to kimże jesteś, aby takim nie być? Jesteś dzieckiem bożym. Twoje udawanie małego nie służy światu. Nie ma nic oświeconego w kurczeniu się po to, aby ludzie nie czuli się przy tobie niepewnie. Wszyscy jesteśmy stworzeni, by błyszczeć jak dzieci. Urodziliśmy się po to, aby przejawiać bożą chwałę, która jest w nas. Ona Nie jest w niektórych z nas; jest w każdym. Jeżeli pozwalamy świecić naszemu światłu, to nieświadomie pozwalamy, by czynili to samo. Jeżeli wyzwalamy się ze swoich lęków, nasza obecność automatycznie wyzwala innych.

Marianne Williamson




*

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

dziękuję

linkWithin

Related Posts with Thumbnails