29 grudnia 2015

zmiana: taniec w centrum wirowania

*

Ja Jestem Zmianą Przyczyną Skutkiem Esencją Miłością Życiem























Wychodząc poza Heraklitejską rzekę, która ciągle płynie, z czego konkludujemy, iż Jedyną stałą rzeczą jest zmiana, warto spojrzeć na historię osobistą, by dostrzec ją w nieustannej przemianie na każdym poziomie istnienia i skonfrontować z nią tezę postawioną przez Morfeusza /film pt.Matrix/, notabene - boga śnienia, że pewne rzeczy się zmieniają, zaś inne pozostają takie same. A potem się przebudzić, by stwierdzić, że to nie ma znaczenia.

Zanim zdecyduję się na krok wejścia w 'poza rozmyślanie' stawiam pytanie:

Czy w zmieniającym się świecie, który nieustannie manifestuje fenomenalne kształty twórczej ludzkiej wyobraźni, jest cokolwiek, co się nie zmienia?



Jesteśmy świadkami, uczestnikami, twórcami zmiany paradygmatu myślenia o rzeczywistości, którą zastajemy, zmieniamy, w której żyjemy. Rozpadają się jak domki z kart zewnętrzne struktury, które zostały stworzone do zaspokajania ludzkiej potrzeby bezpieczeństwa: pakty, systemy, różnego rodzaju religie, wskazując na autonomię, wolność i odpowiedzialność pojedynczego człowieka, który posiada wewnętrzną zdolność bycia dla siebie autorytetem, wsparciem, przyjacielem, nauczycielem, twórcą. To się wydarza kaskadowo, rok za rokiem, dzień po dniu, czego doświadczam w strefie bezpośredniego wpływu. Każdy poranek jest inny, każdy posiłek inaczej smakuje, okoliczności towarzyszące podobnym sytuacjom zmieniają się jak w kalejdoskopie, ludzie przychodzą i odchodzą, doświadczenia nakładając się na siebie poszerzają perspektywę widzenia i rozumienia.


Wygląda na to, że zmianę trafnie ilustruje Nietzscheański taniec, zaś śmiały naukowiec opisze ją jako logikę każdej manifestującej się formy, czyli zasadę istnienia, której umysł nie pojmuje, gdyż na scenę wkracza logika wielowartościowa.

Dynamikę zmiany opisuje proces tworzenia i rozpadania w ciągłym przepływie. To ruch wirowania, w który jesteśmy zanurzeni i mentalna próba jego powstrzymania tworzy iluzję trwałości, która w zamyśle chroni przez rozpadem, zaś w efekcie buduje  poczucie oddzielenia, samotności, niespełnienia, z których wyrasta codzienna gonitwa za czymś, co zaspokoi powstałą pustkę pomiędzy tym, co było, a tym, co będzie. A gdyby tak wystarczyło podjąć świadomą decyzję zanurzenia się w to, co jest, w istnienie - Ja Jestem, bez przeszłości i bez przyszłości, w wieczne TERAZ – centrum wirowania.



Przyzwolić na zmianę to odpuścić zarządzanie, kontrolowanie, planowanie. To zgoda na autentyczny wybór z wielości możliwości z przestrzeni tętniącej potencjałami. To zgoda na puszczanie, na przemijanie, również na przejmujące ludzkie poczucie straty. Świadoma akceptacja zmiany wyraża się w praktyce przyjmowaniem zdarzeń oraz towarzyszących im okoliczności i kształtowaniem ich swoją pasją, życzliwością, miłością. Wybierać zmianę to pozostawać w otwartości na nowe i nieznane. W wymiarze ludzkiej zwyczajności oznacza to uświadomione uczestnictwo w ludzkich grach na własnych zasadach i tworzenie własnych gier, przekraczanie każdej pojawiającej się mentalnej czy fizycznej granicy, uwalnianie się z sieci przekonań o tym, czym i kim jesteśmy, rozluźnianie oraz puszczanie niteczek nawyków, utożsamień i przywiązań.

Kreowanie zmiany to zanurzenie w proces przepływu, który malowniczo opisuje żeglowanie, kiedy raz po raz opuszczam oswojone porty i wyruszam w podróż. Jestem dla siebie kapitanem i okrętem, żeby poznawać niepoznane, przebywać nieprzebyte, doświadczać istnienia  - Ja Jestem – poprzez każde doświadczenie.

Zmiana jest grą świadomości, która dzięki takiej dynamice doświadcza samej siebie. Zanurzając się w istnienie Jestem świadomością – tańczącą osobliwością, która bawi się sama ze sobą, poprzez ludzkie zmysły i poza nimi, w wszystkich możliwych formach czasoprzestrzeni i poza nimi.



Co mogę zrobić więcej? - Ufać sobie
Co mogę zrobić mniej? - Myśleć
Co mogę zrobić inaczej? - Działać
Co mogę zacząć robić? - Puszczać i przyzwalać
Co mogę przestać robić? - Robić
_________________________________________________
tekst opublikowany w kwartalniku Biały Wiatr
ilustracje google
fotografie własne
 




19 grudnia 2015

tęczowy bąbelek


*




W dzieciństwie obserwując zaangażowanie dorosłych myślałam o tak funkcjonującym świecie...każdy zajmuje się sobą i swoją najbliższą rodziną i swoim domem....z tak stworzonych małych światów z miłości powstaje ładny świat, jak z puzzli Potem powracająca fala i znów...acz równolegle część aktywności była podporządkowana służbie pomagania i ulepszania, która budowała wewnętrzny wizerunek: być potrzebnym a więc wartościowym a wiec zasługującym na... Chytrość ludzkiego rozumku kontrolującego w masce pomagania Znakomite narzędzie!!!

Wszystko ma swoje "miejsce i czas"

Wybieram inaczej. Wracam do tworzenia rzeczywistości z głębokiej pasji Cóż z tego, że dla umysłu jest niejasno w tej sprawie. Przyzwalanie i oddech wystarczają Prostota praktyki uwalniającego wszelakie potencjały istnienia Każde JAm jest jak tęczowy bąbelek lśniący w świetlistej świadomości Wszystko jest we właściwym porządku Uwielbiam towarzyszące temu błogie uczucie, że nawet nie ma potrzeby o tym pisać, i  hasanie w słońcu i zrozumienie, że najcudowniejszym darem jest otwartość i opiekowanie się sobą.






 Dal centro della mia vita venne una grande fontana... con amore. Tutti. Per sempre. Dovunque.



_______________________________
poziomka mea
ilustracje google

linkWithin

Related Posts with Thumbnails